Ale nie samo. Bo nic się samo nie zrobi. Wywołało się dzięki uprzejmości Madzi i Jacka, który bardzo dziękuję za pomoc
A oto poniżej klisza… i to kolorowa!! Po tym jak zachwycona kolorami jesieni biegałam z aparatem, który okazał się mieć wewnątrz czarno białą klisze kupiłam pierwszy raz kolorową
No i jak widać korciło mnie, długo się nie nabyły zdjęcia kolorowe… przynajmniej coniektóre… Zapraszam do oglądania…
A przy okazji zapraszam do fejbukowego LTFu
http://www.facebook.com/kami.grabowska#!/pages/Lubelskie-Towarzystwo-Fotograficzne/183152715028853









